Restauracja i strzelnica mieściły się w eklektycznej willi usytuowanej w Paproci, obecnie zaś przy ulicy Sienkiewicza. Właścicielami restauracji, która działała do lat 30. XX w. byli Helena i Władysław Kandulscy. Władysław Kandulski (syn Jakuba i Marianny z d. Domagała) pochodził z Kobylnik, jego żona Helena Maria z d. Stein (córka Józefa i i Augustyny z d. Tullin) z Albertowska.
Helena i Władysław Kandulscy przeprowadzili się z Albertowska do Nowego Tomyśla w 1919 roku. Zakupili willę, wówczas położoną w Paproci, której właścicielem był Carl Niedermayer. Prowadził on restaurację i strzelnicę. Willa zbudowana została przez wcześniejszego właściciela Augusta Hoffbauera, członka Bractwa Kurkowego, w latach 60. XIX w. w stylu arkadowym (tzw. Rundbogenstilu). Była położona była na terenie ośmiohektarowego gospodarstwa. Na piętrze do poł. lat 60. XX w. znajdowała się na całej szerokości budynku sala balowa, na dole zaś funkcjonowała restauracja. Oprócz tego były tu dwie altany taneczne, zbudowana z muru pruskiego strzelnica i ponad pięćdziesięciometrowej długości kręgielnia. Od strony podwórza zlokalizowana była kuchnia oraz mieszkanie właścicieli. W bliskiej odległości od willi znajdowała się stacja nowotomyskiej kolejki wąskotorowej z 1898 roku.
W sali balowej na piętrze organizowano imprezy taneczne, bardzo często z udziałem orkiestry. W restauracji zaś co kwartał spotykali się członkowie Bractwa Kurkowego. Na strzelnicy spotykali się członkowie nowotomyskich organizacji i stowarzyszeń. W gospodarstwie uprawiano m.in. wiklinę i chmiel. Wiklinę wyplatali pracownicy, a chmiel sprzedawano do browaru Hermanna Pflauma przy ulicy Poznańskiej.
W latach 30. XX w. altany taneczne, kręgielnie i strzelnicę właściciele odsprzedali nowotomyskiemu Bractwu Kurkowemu. Willa w latach 30. XX w. miała odnowioną elewację, zaś w latach 60 XX w.została przebudowana. Kręgielnia i i altany taneczne zostały rozebrane w latach 70. XX w.
Rodzina Kandulskich została wysiedlona przez niemieckie władze okupacyjne 29 marca 1943 r. do centralnego Obozu Przesiedleńczego w Łodzi, skąd trafili do gospodarstwa rolnego Magnivillers koło La Malmasion w okupowanej Francji, gdzie przebywali do 1945 roku. Po zakończeniu wojny, w lutym 1946 roku, powrócili do wówczas podnowotomyskiej willi, zniszczonej i rozkradzionej po dwuletnim opuszczeniu i przejściu frontu radzieckiego. W 1945 roku ponoć mieścił się w niej szpital polowy. Budynek do dziś jest własnością rodziny Kandulskich.
Widoczna na zdjęciu Agnieszka Rutkowska z d. Kandulska - córka restauratorów wyszła za mąż za Stefana Rutkowskiego - mistrza krawieckiego, który prowadził zakład u zbiegu dzisiejszych ulic: Piłsudskiego i Witosa.
[źródło: "Nowotomyskie sagi. Ludzie i wspomnienia", Damian Rożek-Pawłowski, wyd. MiP biblioteka Publiczna w Nowym Tomyślu, 2021]